Wyszukiwarka
Logowanie
   Pamiętaj mnie
Hostujemy strony o grach
Gry Strategiczne


Polecane strony
Gry logiczne


.

Niektórzy gracze RPG po prostu nie znoszą, gdy mówi się im „nie”. Josh Sawyer punktuje ich oczekiwania i tłumaczy kontrowersje wokół Pillars of Eternity 2
Josh Sawyer ze studia Obsidian Entertainment uważa, że gracze RPG są „zbudowani inaczej” i powinni być w stanie pokonać każdą przeszkodę. Z tego właśnie powodu części z nich nie przypadło do gustu zakończenie Pillars of Eternity II: Deadfire.

Fabuła Pillars of Eternity 2 koncentruje się wokół przebudzenia boga Eothasa. Zadaniem gracza jest podążanie jego śladami, odkrycie jego zamiarów i powstrzymanie go. Sęk w tym, że mówimy tu o starciu boga z potężnym, ale wciąż tylko śmiertelnikiem. W momencie ostatecznej konfrontacji okazuje się, że nigdy nie mieliśmy realnych szans z Eothasem, co zdaniem części graczy było niesatysfakcjonującym rozwiązaniem.

Reżyser Pillars of Eternity 2, Josh Sawyer, w niedawnej rozmowie z The Examined Game podzielił się swoimi przemyśleniami na temat historii gry i tego, co chciał za jej pomocą osiągnąć.

Nie możesz powstrzymać Eothasa. W zasadzie zostaje ci to powiedziane wprost, a my również staramy się zatelegrafować, że Eothas jest fizycznie poza zasięgiem. Jednak gracze są bardzo przyzwyczajeni przez wiele gier RPG do oczekiwania czegoś w stylu: „Tak, ale ja jestem zbudowany inaczej”.

W Deadfire to oczekiwanie się nie sprawdza. Gracz może pomóc w ograniczeniu szkód wyrządzonych przez Eothasa i podejmuje kilka bardzo ważnych decyzji, ale nie jest w stanie całkowicie pokonać boga. Sawyer chciał w ten sposób przeciwstawić się idei, według której protagonista gry RPG jest w stanie dokonać wszystkiego.

Częścią tego pomysłu było przeciwstawienie się przekonaniu: „Jestem protagonistą, mogę dosłownie zrobić wszystko”. Ale jednocześnie, w świecie Pillars of Eternity, bogowie są naprawdę samolubni, nawet wtedy, gdy działają z pozornie altruistycznych pobudek. Tak bardzo manipulują śmiertelnikami, że chciałem pójść w kierunku idei: „Cóż, Eothas robi to samo również tobie”. Jesteś bardzo potężny i potrafisz robić te wszystkie fajne rzeczy, ale bogowie i tak cię nie posłuchają.

Obsidian chciał w ten sposób również zbadać granice i ograniczenia różnych rodzajów mocy. Sawyer zwrócił uwagę, że istnieje wiele problemów, których nie byłyby w stanie rozwiązać nawet niezwykle potężne jednostki.

Możesz strzelać laserami z oczu i być odpornym na kule, ale masowego głodu nie rozwiążesz siłą pięści. Tak wiele problemów to po prostu problemy ludzkie. Są częścią rzeczywistości życia, bycia człowiekiem i funkcjonowania na tej planecie razem z innymi ludźmi… nawet w świecie fantasy nadal będą istniały siły i wyzwania, które wykraczają poza twoje możliwości.

Podejście Obsidianu można uznać za nietuzinkowe, choć ostatecznie sprawiło, że Deadfire nie przypadł do gustu części graczy. Z pewnością znajdą się jednak gracze, którzy bardzo je sobie cenią.

Źródło:
Marcin Bukowski - GRY-OnLine
Klemens
2026-07-16 13:43:32
Ustaw Sztab jako strone startowa O serwisie Napisz do nas Praca Reklama Polityka prywatnosci
Copyright (c) 2001-2013 Sztab VVeteranow